Ice Col Trek : Makalu BC, Mera Peak 2009

W 1951 roku w czasie rekonesansowej wyprawy pod Mt. Everest, Eric Shipton wraz z zespołem dokonują pierwszego przejścia z doliny Imja (na płd. od Lothse) na lodowiec Barun, pod Makalu (8463m) i potem w dół rzeki Arun. Jednym z członków tej wyprawy był Edmund Hillary, który 2 lata później zdobył Everest. Po drodze pokonują trzy, wysokie przełęcze: Ambulapcha La 5845m, West Col 6143m i Sherpani Col 6146m. Nawet dziś kiedy ta trasa jest dobrze znana, jest to bardzo trudne, wysokogórskie przejście i dokonuje tego tylko kilkanaście grup w sezonie. Chcemy przejść tą drogę, jednak zmieniamy trochę trasę i planujemy udać się na przełęcz Mera La 5415m i stamtąd na szczyt Mera Peak 6461m. Koniec naszej wyprawy to dojście do lotniska w Lukli. W sumie trasa zajęła nam 24 dni. W składzie grupy byli: Ja, Piotr Kluz, Michał Skiba oraz Jakub Polasik. Mamy kilku tragarzy oraz przewodnika Som’a. Pierwszy etap do przelot z Kathmandu na lotnisko w Tumlingtar.

5

Lotnisko w Tumlingtar, rano pasły się tu krowy

Żeby zaoszczędzić czasu jeszcze tego dnia pakujemy się na dużego jeppa i podjeżdżamy do kolejnej wioski Khandbari.  Samochód ślizgał się okrutnie po błocie na swoich łysych oponach, prawdziwy Off-road. W końcu auto przewróciło się na bok w głębokiej koleinie i musieliśmy wychodzić przez okno żeby je postawić do pionu. Dla mnie jeśli chodzi o atrakcje to na dziś wystarczyło.

7

jazda tą drogą to był prawdziwy off-road

Pierwsze trzy dni idziemy przez liczne wioski, krajobraz jest przepiękny, bardzo zielono, tarasowe pola ryżowe, tropikalne lasy.
Jednym z bardziej spektakularnych miejsc na tym odcinku jest przejście po wiszącym mostku nad rzeką Arun. Dzika, spieniona woda, dookoła strome brzegi porośnięte bujną dżunglą, małpy skaczą po drzewach, gorąco i parno. Aż trudno sobie wyobrazić, że za ok. 10 dni będziemy już na lodowcach w permanentnym mrozie… Jesteśmy teraz na wysokości ok. 470 m czyli na szczyt Mara Peak mamy jakieś 6000m różnicy poziomów…

18

pierwsze dni teku

42

wszędzie pola ryżowe

46

rzeka Arun

43a

idziemy przez prawdziwie tropikalny las

59

lokalna bimbrownia 😉 mniam, mniam….

W kolejnej wiosce Seduwa, mamy nieplanowany dzień postoju, biegunka tak osłabiła Piotra, że musimy go leczyć antybiotykami. Wykorzystujemy ten czas na zwiedzanie wioski i przypadkowo spotykamy nauczyciela z miejscowej szkoły. Namówił nas na poprowadzenie lekcji o … Polsce.

61

udzielam lekcji o Polsce w miejscowej szkole

Za ostatnią wioską Tashigaon wchodzimy w potężne lasy, czeka nas ponad 1700m podejścia do biwaku na 3600m. Kolejny dzień przynosi wreszcie upragnioną, dobrą pogodę. Chmury monsunowe zniknęły i widok mamy wspaniały. Z pierwszej przełęczy ok. 4000 już widać Makalu i na wschodzie, w oddali – masyw Kangchenjungi 8598m. Schodzimy do rzeki Barun wzdłuż której będziemy teraz szli 3 dni aż do samego Makalu Base Camp.

93

pierwsze widoki na wysokie góry

94

krajobrazy trochę „tatrzańskie”

124

góry o wschodzie słońca

129 (2)

baza pod Makalu tuż za rogiem

Baza pod Makalu jest na wysokości ok. 4870m, kilka prostych, kamiennych zabudowań. Są tu 3 wyprawy, które tak jak my szykują się do przejścia przełęczy. Widoki z bazy są wspaniałe – potężna, płd.-zach. ściana Makalu jest tuż nad głową, przytłaczając swoim ogromem. Kolejny dzień poświęcamy na aklimatyzację wchodząc na ponad 5000m.

139

Makalu o zachodzie słońca

140

Makalu BC nocą

147

wyjście aklimatyzacyjne

Przed pierwszą przełęczą – Sherapni Col, mamy jeszcze dwa obozy na 5100 i 5600. To są trudne dni, marsz jest teraz wolniejszy, bardziej się męczymy – wysokość już daje się mocno we znaki.

159

w drodze do High Camp na 5600m, Makalu w tle

Na przełęcz wychodzimy ok. 4.00 rano, jest zimno, pewnie ok. -15C. Podejście pod przełęcz nie jest trudne – idzie się lekko nachylonym lodowcem. Jednak potem sama Sherpani Col (6146m) to już inna zabawa, trzeba przeżywcować kilkadziesiąt metrów w skale i śniegu, a następnie zjechać po parcianej poręczówce na drugą stronę. Ale widok! Siedzimy na ostrym grzbiecie skalnym i nie możemy się napatrzeć – po jednej stronie Makalu, po drugiej morze szczytów, Ama Dablam, Baruntse i mnóstwo innych.

163a

wyjście w kierunku Sherpani Col

171b

zjazd z Scherpani Col

Zjeżdżamy na lodowiec, który jest płaski jak stół i idziemy w kierunku kolejnej przełęczy – East Col 6143m. Niestety trafiamy na „korek” – przy poręczówkach tłok, trwa opuszczanie ładunków i tragarzy z innych wypraw. Ponad dwie godziny marzniemy na mroźnym wietrze zanim przychodzi kolej na nas. Tym razem zjazd jest dłuższy, ok. 250 m po takich linach, że w Polsce bym się do tego w życiu nie wpiął ale tu nie ma czasu na marudzenie, jest już coraz później, a jeszcze ok. 2 h marszu do obozu. W końcu wyczerpani docieramy. To był długi dzień, 14 h na nogach, dwie trudne przełęcze ponad 6100m, ja mam dosyć. A tu jeszcze namiot trzeba rozbić, lód roztopić na picie, jedzenie zrobić….

175

„korek” na East Col

184

obóz po zejściu z przełęczy

185

do wody trzeba się dorąbać czekanem

Schodzimy w głąb dzikiej, himalajskiej doliny Hunku. Jest niezamieszkana i gdyby nie wspinacze i turyści to nie byłoby tu nikogo. Biwak mamy w cudownym miejscu nad jeziorem, z olbrzymią ścianą Chamlang 7321m w tle. Kolejnego dnia docieramy do bazy na przełęczy Mera La (5400m), a jutro już idziemy na Mera Peak 6461m. Mając aklimatyzację postanowiliśmy wystartować od razu z Base Camp’u, choć to oznacza 1000m podejścia.

192

w dolinie Hinku

211

podejście pod przełęcz Mera

Dzień zaczynamy bardzo wcześnie o 1.40 rano. Szybko odpalamy kuchenki i zaczynamy mozolne gotowanie wody ze śniegu. Musimy się dużo napić na zapas, odwodnienie na wysokości to poważna sprawa.  Lodowiec jest lekko pochylony i w sumie prosty. Podchodzenie jest żmudne, co parędziesiąt kroków odpoczynek na złapanie oddechu i tak godzina za godziną. W zasadzie trudności techniczne są tylko na ostatnich 40m kopuły szczytowej. Tu trzeba założyć linę poręczową i się asekurować – stromizna jest duża, a ekspozycja na stronę południową wręcz kosmiczna – 2000m ostro w dół. Do tego nieźle wieje. Kuba szybko zakłada poręcz i wkrótce wszyscy jesteśmy na szczycie. Widok niesamowity, chyba najpiękniejszy jaki dotąd w Himalajach widziałem! Przed nami galeria 8000czników – w sumie widać ich aż 5 na raz: Cho Oyu, Lhotse, Mt Everest, Makalu i Kangchenjungę. Nie licząc innych gór. Schodzimy bardzo szybko – praktycznie po 2,5h jesteśmy w bazie i mamy jeszcze czas się wysuszyć i odpocząć.

221

w drodze na Mera Peak

226

na szczycie Mera Peak 6461m

Schodzimy od Mera La do Khare Camp (nowy, spory obóz, gdzie jest dużo hotelików) i dalej do wioski Tangnang (4350m). Trasa jest bardzo malownicza, szczególnie na początku kiedy się idzie z widokami na strome i wielkie ściany. Wieczorem zamawiamy dhal bat – ryż z warzywami, pierwszy posiłek „nie z proszku” od ponad 10 dni. Smakuje wprost nie do opisania.

238

zejście z Mera La

253

dhal bat smakował jak poezja

Drugiego dnia idziemy doliną rzeki Inkhu Kola do wioski Mosom Kharka. Bardzo ładna trasa przez lasy (nie widziane od prawie 2 tyg.).  Kupujemy sobie 15 jajek i kilo ziemniaków i robimy, porządny ziemniaczano-jajeczny obiad. Liofilizaty idą ostatecznie w odstawkę. Cały czas pod górę – tak można streścić nasz kolejny dzień. Idziemy w kierunku przełęczy Zatrwa La 4619m – ostatniej przeszkody do pokonania przed Luklą.  Dalej już tylko w dół. Ale to kawał zejścia – prawie 1800m różnicy poziomów.

277

na przełęczy Zatrwa La

Koniec, udało się! W sumie 24 dni przez Himalaje.
Patrząc wstecz przez okno samolotu myślę sobie, że to była wspaniała wyprawa i jestem po prostu szczęśliwy 😉

286

samolot w Lukli

Tą wyprawę (oraz dwie inne) zorganizowaliśmy z pomocą agencji Unique Adventure z Nepalu http://www.uniquetreks.com/  Mogę ją śmiało polecić bo są też na tyle elastyczni, że łatwo się dogadać co do niestandardowych tras czy wymagań. Możecie się kontaktować z Khumem Subedi – właścicielem, bardzo sympatyczny i pomocny człowiek.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s