Buty Scarpa Phantom Guide

To już model o zasłużonej sławie wśród wszystkich miłośników gór i pewnie nie napiszę tu specjalnie nowych rzeczy. Chciałem się jednak podzielić doświadczeniami z użytkowania tych butów przez ponad 6 lat.

Jeśli chodzi o zimowe buty to przeszedłem długą drogę: zaczynałem od starych, skórzanych  Himalajów, potem były „skorupy” Asolo, kolejne to Scarpa model Cumbre i wreszcie trafiłem na Phantomy Guide’y. Każdy  z poprzedników Phantomów miał jakieś większe lub mniejsze wady, które z czasem powodowały, że szukałem innych butów, gnany „obsesją”trafienia na zimowego buta „idealnego”… I wreszcie trafiłem 😉

W końcu miałem takie buty w których mogłem się wspinać w lodzie, iść po płaskim długie kawałki bez obtarć oraz zabrać je w Himalaje. No i co akurat dla mnie jest bardzo ważne – są szerokie w palcach, a dla mojej stopy to prawdziwa ulga. To jedyne buty zimowe, które mam i używam tak długo co już jest recenzją samą w sobie.

A teraz po kolei o tym jak się spisują w trakcie moich głównych, zimowych aktywności.

Wspinanie w lodzie:  Są dobrze dopasowane i naprawdę fajnie się czuje wszelkie formacje lodowe. Trzeba je mocniej sznurować, by  usztywniały nogę powyżej kostki. Z biegiem lat straciły już nieco swoją sztywność co podczas wspinania robi pewną różnicę. Bardzo ciepłe, w zasadzie nie pamiętam, żeby mi w nich zmarzła noga nawet jak było ponad – 20 C. Jedyne co mnie denerwowało to luzujące się sznurówki, w końcu je wymieniłem na inne.

DSC08036

Na lodospadach w Maltatal’u (Austria)

P1070752

Kuluar Kurtyki (Tatry)

Góry wysokie: Phantomy miałem  w sumie na 3 wyjazdach w Himalaje, choć nigdy powyżej 6000m. Szczególnie na ostatnim wyjeździe buty dostawały porządny wycisk, bo sporo chodziliśmy po ostrych kamieniach i piargach. Dzielnie to zniosły – są naprawdę mocne. Nie marzły mi też stopy, o co miałem pewne obawy bo to jednak but bez wewnętrznego botka. myślę, że spokojnie wystarczą na niższe 6000-czniki, gdy nie jest jakoś ekstremalnie zimno. I co w sumie najważniejsze – są tak wygodne, że mogłem w nich iść cały dzień nie modląc się o tą chwilę, kiedy je wreszcie zdejmę.. W górach wysokich warto mieć but większy o co najmniej 1 numer – co nam daje przestrzeń na puchnące stopy oraz bardzo grube (lub podwójne) skarpety.

P1040657

Na stokach Kangyatse , Zanskar (Indie)

IMG_3763

Na szczycie Yalung Ri (5630m), Nepal

45

Na lodowcu, Nepal

Turystyka zimowa: W sumie to najczęściej  używam Pahntomów Guide’ów zimą w Tatrach w czasie różnych przejść, nie koniecznie wspinaczkowych. Wygodny, solidny but na którym dotąd się nie zawiodłem. To, że straciły już trochę sztywność powoduje, że chodzi się w nich jeszcze lepiej. Zaletą zintegrowanego gaitera jest z kolei to, że rzadziej używam stuptutów – najczęściej wystarcza mi napinanie spodni linką przeciągniętą pod butem – śnieg się nie nasypie.

IMG_5240

Na Granatach, Tatry

To niewątpliwie mój ulubiony zimowy but i darzę go sporym sentymentem, razem wiele przeszliśmy – i w przenośni i dosłownie.

Teraz jest na rynku następca Guide’ów – Phantom Tech. Tylko je na razie przymierzałem, wrażenia fajne ale musiałbym je potestować by coś więcej napisać. Myślę jednak, że takiej firmie jak Scarpa można spokojnie zufać

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s